ostatnia deska ratunku, błogosławieństwo, kara, przekleństwo

Blog Anny Tarczyńskiej o alimentach.

radca prawny

Od lat prowadzę sprawy rozwodowe, rodzinne, o podział majątku. Niejedno widziałam i niejedno słyszałam. Doradzam, konsultuję, występuję w sądzie. Przez lata doświadczeń nauczyłam się rozumieć różne potrzeby moich Klientów. Z obserwacji tych potrzeb powstało F.C.C., którego jestem założycielką. więcej...

Subskrybuj blog

Alimenty gorsze niż kredyt

Taką krótką rozmowę, która mną poruszyła, usłyszałam dzisiaj przed salą sądową:

starsza pani do starszego pana:  będzie płacił teraz 1000 zł przez pół życia, to jakby kredyt miał

starszy pan do starszej pani: to przecież na swoje dzieciaki płaci

starsza pani do starszego pana: to co, on i tak tych dzieciaków nie widzi, nic z tego nie ma 

Tak sobie myślę, że przy takim podejściu, to alimenty są nawet gorsze niż kredyt. Bo po spłacie kredytu zostaje przynajmniej coś (telewizor, samochód, mieszkanie itp), a alimenty ...... na pewno na waciki dla matki dziecka idą. 

Share Button

KOMENTARZE (12)

  1. W pełni rozumiem ideę alimentów przeznaczonych dla dzieci ale chciałbym skłonić do przemyśleń na temat pewnych, wydaje mi się, że bardzo istotnych kwestii:

    Pierwsza – przyznam, że podchodzę do niej z kompletnym niezrozumieniem i wręcz oburzeniem. Nie rozumiem jak to jest możliwe, że w tym kraju – w polskim sądzie tak bardzo uprzywilejowana jest kobieta? Chodzi o kobietę, która została uznana przez sąd za wyłącznie winną rozpadu pożycia małżeńskiego z powodu zdrady i odejścia do innego mężczyzny. Pozornie mogłoby się wydawać, że super prawo zatriumfowało – mężczyzna osiągnął moralną satysfakcję itd. Nic bardziej mylnego gdyż ten sam sąd jednocześnie uznaje, że miejsce dziecka jest przy matce, gdyż jak badania naukowe dowodzą jest ona istotą, która ponoć daje dziecku więcej ciepła miłości etc. etc. Co za tym idzie sąd nakłada obowiązek alimentacyjny na ojca dziecka zobowiązując go do przekazywania alimentów matce. Ojciec zapoznaje się przy tym z formułką sądową kiedy ma prawo do spotkań z dzieckiem/dziećmi i, że ma prawo do współdecydowania jedynie o najistotniejszych kwestiach dotyczących wyboru kierunku nauki, sposobu leczenia i inne takie… Czy w tym momencie może być w jakikolwiek sposób przekonany, że cokolwiek wygrał? Wcześniej jak tradycja nakazuje zbudował dom i posadził przy nim drzewo. Ratę zaciągniętego na ten cel kredytu skalkulował oczywiście tak aby wszystko grało. Ale po rozwodzie eksmałżonka żąda należnej połowy majątku i jest przy tym na prawie. Włos się jeży nieszczęśnikowi na głowie… bo jakoś – z cholernym niesmakiem musi „tę żabę przełknąć” mimo, że to nie on zdradził, nie on zniszczył rodzinę ale to on w swojej ocenie został 100 % łosiem… Proszę zwrócić uwagę, że tak naprawdę ta kobieta nie poniosła żadnych negatywnych skutków swojego postępowania a co więcej ugrała dla siebie wszystko, co tylko mogła ugrać. Łoś stracił wszystko to, w co naiwnie wierzył, dzieci ogląda z rzadka, tonie w długach bo trzeba spłacić kredyt, uiszczać alimenty i spłacić tę, która przyprawiła mu rogi. Tak właśnie wygląda sprawiedliwość w naszym kochanym kraju. Ja za taką sprawiedliwość serdecznie dziękuje…

    Od razu do wszystkich zarozumialców i ignorantów: Jeśli myślisz, że jesteś taki maczo, że Tobie to nie grozi, to czekaj i módl się aby nie znalazł się jakiś maczo większy od Ciebie…

    Historia ta spotkała mojego znajomego, któremu nie do śmiechu

    1. No właśnie. Taki „rozdźwięk” wynika z tego, że sąd rozwodowy reguluje hurtem wszelkie kwestie – zarówno winy za rozpad małżeństwa jak i spraw związanych z dziećmi. A jedno z drugim zazwyczaj nie ma ze sobą związku. Jeśli chodzi o wydatki, to zasadniczo po rozwodzie kredytobiorcy zobowiązani są kredyt płacić po połowie.
      Dziękuję Panu za komentarz :)

  2. a co sie dzieje w takiej sytuacji – po 2 latach malzenstwa zona ucieka z 2 malutkich dzieci do kochanka i chce rozwodu bez orzekania o winie.Twierdzi ze nie zechce alimentow na siebie,co moze potwierdzic umowa u notariusza.Czy taka umowa posiada moc prawna?osobiscie watpie w te umowe,bo rownoczesnie stara sie jak najwiecej uzyskac alimentow,pomimo krzywdy jaka wyrzadzila mezowi,bo kontakt z kochankiem tak byl zakamuflowany ,ze maz zostal zaskoczony naglym odejsciem

  3. Jak jest w innych krajach?

    Co zatem czynią władze w krajach UE, w których wskaźniki ściągalności alimentów są wyższe? Większość krajów dysponuje podobnymi środkami egzekucji alimentów. Na przykład zajęcie dochodów dłużnika, zajęcie i spieniężenie majątku dłużnika, zablokowanie kont bankowych, potrącenie z wypłat opłat socjalnych (jak w Hiszpanii), kary grzywny, aresztu i pozbawienia wolności. W Czechach osoba uchylająca się od płacenia alimentów może być zmuszona do zaciągnięcia przymusowego debetu w celu uregulowania długu. W Hiszpanii odpowiednie instytucje na poczet zadłużonych alimentów potrącają nadpłatę podatku. Na Litwie, jeśli osoba mająca obowiązek płacenia alimentów nie pracuje i nie ma innych źródeł dochodu, egzekucja świadczenia następuje z jego aktywów (między innymi z OFE, z zakładów ubezpieczeń społecznych itp). W Szkocji pomimo zajęcia dochodów, „zamrożenia” środków na kontach bankowych i z innych źródeł, jako środek zmuszający do płacenia alimentów stosuje się zakaz zawierania transakcji dotyczących gruntu i budynków oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

    Bardzo dobre rozwiązania pomagające ściągnąć należności wykształciła Anglia. Tam powołano specjalną rządową Agencję Alimentacyjną (Child Support Agency), która rozstrzyga sprawy alimentacyjne w drodze procedury administracyjnej, a nie procesu sądowego. Wylicza ona wysokość alimentów, przy czym szacując wysokość alimentów nie uwzględnia się dochodu rodzica sprawującego opiekę nad dzieckiem. Jeżeli rodzic niezamieszkujący z dzieckiem zalega z płatnościami, Agencja Alimentacyjna usiłuje zapewnić spłatę wszelkich jego zaległości. Agencja ma do dyspozycji szereg uprawnień. Obejmują one: możliwość pobrania pieniędzy bezpośrednio z wynagrodzenia (nakaz potrącenia części wynagrodzenia) oraz wszczęcia postępowania sądowego (postępowanie wykonawcze), w nadzwyczajnych przypadkach sąd może zostać poproszony o odebranie niepłacącemu rodzicowi niezamieszkującemu z dzieckiem prawa jazdy, a nawet o pozbawienie go wolności.

    Jeżeli rodzic niezamieszkujący z dzieckiem nie płaci alimentów we właściwym terminie, Agencja Alimentacyjna może nałożyć karę w wysokości do 25 proc. tygodniowych alimentów. Kara ta naliczana jest za każdy tydzień niepłacenia lub zwłoki w płaceniu. Pieniądze te nie są płacone rodzicowi/opiekunowi jako alimenty, lecz zatrzymywane przez państwo jako zwrot dodatkowych kosztów administracyjnych poniesionych przez Agencję z tytułu egzekwowania płatności. Usługi te Agencja Alimentacyjna świadczy bezpłatnie.

    Na Zachodzie kraje prześcigają się w pomysłach na wyegzekwowanie należności od osób uchylających się płaceniu alimentów dla swoich dzieci. W USA pojawił się pomysł „Alimenciarze na pizzy”. Inspiracją do tego pomysłu były przykłady, w jaki sposób poszukiwano zaginionych dzieci – ich zdjęcia drukowano na kartonach z mlekiem. Z podobnego sposobu dotarcia do Amerykanów skorzystała dyrektor Agencji Alimentacyjnej z hrabstwa Butler. Trzy pizzerie z Ohio zdecydowały się dostarczać swoją pizzę w dość nietypowych opakowaniach. Każde z nich jest opatrzone zdjęciami dziesięciu osób, które nie płacą alimentów. Pod zdjęciem oprócz nazwiska widnieje także ostatni znany adres zamieszkania ukrywającego się rodzica. Na opakowaniu umieszczony również darmowy numer agencji. Amatorzy pizzy mogą zadzwonić i zgłosić nieuczciwego rodzica, który ucieka przed sądowym nakazem płacenia alimentów.

    Może te informacje natchną w końcu rząd, co zrobić z tą szerzącą się plagą niepłaconych alimentów? Nie ma komu płacić na ZUS, bo dzieci rodzi się coraz mniej? Gdybym zagłębiła się w prawo alimentacyjne przed urodzeniem dzieci, nie zdecydowałabym się na nie.

    Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,95892,13404055,W_Polsce_alimenty_sa_dla_komornika___list_.html#ixzz3Td83EBzv

  4. Czytam i samo z siebie nasuwa mi się…

    Jestem drugą żoną swojego męża. Rozwiedli się za porozumieniem stron, bo w sumie się dogadali bez problemu (rozpad pożycia, brak zrozumienia, konflikty).

    W tej chwili jakby sprawa jest ok (minęły 4 lata), ale czy to możliwe,że za „X” lat była żona pozwie go o alimenty na swoją rzecz? On był głównym żywicielem gdy byli małżeństwm (z reguły jedynym).
    Co ważne, kilka tygodni po uprawomocnieniu wyroku okazało się,że ona była w ciąży z innym (dlatego tak bardzo dążyła do porozumienia). z tamtym mężczyzną nie jest w formalnym związku, więc uchodzi za samotną matkę z dwójką dzieci (mąż na swoje płaci alimenty).
    Chętnie podjęlibyśmy walkę o zmianę orzeczenia o winie, ale po tylu latach…

  5. Witam.
    >
    > Jestem po sprawie rozwodowej / XII.2014 / z winy męża.
    > Miałam robione samowolne potrącenia z alimentów.
    > Nie było możliwe dogadanie się i musiałam zgłosić ten fakt do komornika.
    > Pomogło.
    > Jego prawniczka zaproponowała napisanie dla nas porozumienie, tak żeby wszystko było jasne co do płatności.
    > Jeden punkt dotyczy nadpłaconych alimentów.
    >
    > Porozumienie zawarte w dniu 25.03.2015 pomiędzy X i Y
    >
    > 3000,- nienaleznie pobranych alimentów / wpłacone na moje konto / w miesiącu grudniu 2014r.
    > Kwota 3000,- zostanie spłacona w 12 równych comiesięcznych ratach, każda po 250,-, począwszy od dnia 30 marca 2015r.
    >
    > Sprawa rozwodowa – 3.12.2014
    > Termin płatności alimentów do 5 każdego miesiąca.
    > Wpłacone alimenty na moje konto 6.01.2015r. / 3000,- /
    > Uprawomocnienie wyroku – 24.12.2014r. / 21 dni /
    > Od 24.12.2014r. do 5.01.2015 po uprawomocnieniu wyroku, wynosi 12 dni
    > 3000 : 31 dni = 96,80 x 12 dni = 1160,-
    > Oboje nie mieliśmy wiedzy, że wpłata alimentów powinna nastąpić po uprawomocnieniu się wyroku, a o tym fakcie dowiedziałam się 25.03.2015r.
    >
    > Czyli za te 12 dni powinnam otrzymać alimenty ?
    > Jeżeli nie, to powstaje pytanie kto komu płaci alimenty.
    > Jeżeli podpisałam porozumienie , nie mając wiedzy na temat uprawomocnienia wyroku, czy muszę płacic 12 rat ?
    > 1160,- to raty za 4 miesiące po 250,- , czyli mam zamiar zapłacić za 8 miesięcy.
    > Czy on moze zgłosic to do komornika za te 4 miesiące ?
    > Mam dużo opłat, łącznie z kredytem i ten 1000,- jest dla mnie nie bez znaczenia.
    > Zależy mi na sprawiedliwej ocenie i płatnościach
    > Pozdrawiam

  6. Witam,proszę o poradę co robić w sytuacji gdy:
    po rowodzie w związku z winą rozpadu małżeństwa zasądzono na moją rzecz kwotę 1000 zł bezterminowo tyt.alimentów,na wspolne dziecko kwotę 600 zł .
    Od samego poczatku zdana jestem na fundusz alimentacyjny -500 zł /m-c i mam utrudnione możliwości pracy zarobkowej bo przy dziecku absolutnie nikt od tych 6 lat mi nie pomaga .
    U komornika egzekucja polega na tym ze miesięcznie dostaję od niego ok 400 zł na swoją rzecz,reszta idzie na spłaty funduszu,zazwyczaj nie otrzymuję nic .
    Mam już bardzo poważne problemy finansowe ,a dłużnik zalega mi kwotę ok 36 000 zł i śmiejąc mi się w twarz odpowiada że nie da ani złotówki a „mój syn” będzie spłacac jego długi po śmierci.Dodam ze cała rodzina dłużnika żyje na wysokim poziomie ,on sam prowadzi firme budowlaną-przepisana na osoby trzecie-klasyk.
    W jaki sposób mogę ubiegać się o spłatę zadłużenia oraz bieżace alimenty w pełnych kwotach oraz czy jest możliwość egzekucji całości zadłużenia z majątku rodziców dłużnika -czy wyłącznie alimentów na dziecko ?

  7. Smutne to ale prawdziwe, ja mam dwoje dzieci. Z żoną mi nie wyszło ale dzieci kocham tylko co z tego jak żona nastawia je przeciwko mnie, alimenty płacę bo wiem że to na moje dzieci, ale czy kiedyś będę miał dobre relacje z nimi to już wielka nie wiadoma, a w tym wypadku nie wszystko zależy ode mnie.

    1. Niestety dzisiaj w polskim prawie tylko kobieta ma rację. Mężczyzna , to bankomat. Nie ma żadnego wpływu na wychowanie dzieci, nie ma wpływu , na co idą płacone alimenty. Ma płacić, płacić i cicho siedzieć.
      Współczuję i proponuję walczyć

  8. mamainietylko /

    Witam,
    prosze o informacje, zamierzam zlozyc pozew o alimenty dla maloletniego syna. do tej pory byla umowa miedzy rodzcami, ojciec dziecka nie wywiazuje sie z niej terminowo, sa zaleglosci prawie 10 tys zlotych. w imieniu syna zamierzam wystapic o alimenty biezace, czy mozna tez ujac w tym samym pozwie alimenty zalegle. z centrum praw kobiet otrzymalam informacje zeby zlozyc pozew o wydanie nakazu w postepowaniu uproszczonym, co gdy ojciec dziecka przebywa za granica.
    pozdrawiam,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *